sobota, 13 stycznia 2018

Zajęczyca

Przytulanka dla kolejnej małej panienki. Panienka bardzo małoletnia więc musiałam wszystko solidnie przymocować. Zajęczyca trochę zmarzła więc jej zrobiłam komin na drutach , reszta szycie maszynowe. 
















Lubię szyć takie przytulanki.
Najcudowniejszą rzeczą był dla mnie widok małego Jasia. Trzymał on  za ucho uszytego przeze mnie takiego zajączka. Ze smutną miną jechał do żłobka. Zajączek był lekko zmasakrowany ale przez niego ukochany. Oryginał tu.
Pozdrawiam :)

13 komentarzy:

  1. Te malutkie ubranka - to mistrzostwo świata!
    Świetna przytulanka.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. REwelacja! Świetna zajęczyca... a gdzie pan zając do pary? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w przyszłości dorobię pana zająca.

      Usuń
  3. Super
    Świetna przytulanka
    Ubranka też , podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejne dziecko będzie zadowolone:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię sprawiać maluszkom niespodzianki!

      Usuń
  5. Już trochę dzieckiem nie jestem, ale taką trusię to ja bym chętnie za ucho potarmosiła ;-) Pięknie wykonana.
    ___
    www.dziergamika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna przytulanka!!!Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczna przytulanka.Super wygląda z tym kominem,swietna kolorystyka.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pełen podziw dla tak misternej pracy! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna i jak gustownie ubrana;)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Sukienka z papavero

Od lat korzystam z wykrojów papavero. Różnie mi pasują. Czasami  mniej a czasami więcej. Bywa, że muszę robić poprawki pod swój nietypowy...