Dla Tofika

Żeby odzyskać mój chodniczek -  ten, Tofik dostał własny. Chodniczek jeszcze przed wypraniem.

 Uważny obserwator zauważy mój chodnik zmasakrowany przez kota.


  Tutaj już chodnik wyprany i wykrochmalony. Zrobiłam go ze sprutego bawełnianego swetra oraz nagromadzonych resztkowych włóczek bawełnianych. Wzór z sieci modyfikowany w trakcie robienia.


Lunowi też się spodobał, choć on wybredny jest.


Pozdrawiam:)

Komentarze

  1. Piękne masz koty! Widać, że chodniczki przypadły kociaczkom bardzo i wątpię, czy uda Ci się odzyskać swój:)))
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł. Coś z niczego. Kreatywność rozwinięta, co dało wspaniały efekt.

    OdpowiedzUsuń
  3. A co tam chodniczki jak Tofik jest boski:))) jeszcze nie miałam takiego kota z długą sierścią:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Na drutach

Nietoperz czarny "toto"