sobota, 4 marca 2017

Okładka na zeszyt


Najpierw różyczka, bo jest piękna ( jak z okładki)  i kawałeczek okładki.


Teraz już okładka , którą uszyłam ze skrawków materiałów . Najpierw naszyłam aplikację, a późnej pikowałam . Podczas pikowania odkryłam, że mam różne szpulki do maszyny. Do tej pory myślałam, że są szpulki plastikowe i metalowe. Jednak jest ich więcej. Wioletta Żorżet ślicznie to tłumaczy. Natomiast o pikowaniu ciekawie pisze Wiesia, jak robić takie piórka pokazała tu.

 





Pozdrawiam serdecznie:)

6 komentarzy:

  1. No no no, jaka fajna okładka!!! Super wyszła ta twarz, jak obraz!!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie wygląda:) Te piórka ładnie wyszły:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna okładka, pikowania wyszły Ci rewelacyjnie! Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł! Ciekawie wygląda taka okładka!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł. Rzeczywiście wygląda jak okładka :) Oryginalnie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dla Zosi pierwszoklasistki

Na początku września mała Zosia poszła do pierwszej klasy. Chciałam jej umilić te "ciężkie" chwile(jak się okazało wcale nie ta...