piątek, 31 marca 2017

Dla Jasia

Kolejna rzecz którą chciałam uszyć , czyli wyzwanie postawione  samej sobie a zysk ma Jasiek, chłopczyk prawie dwuletni. Maskotka tilda. Dżinsowa kurteczka, kapelusz i ogrodniczki dopełniają całości.





Pozdrawiam:)

5 komentarzy:

  1. Jeju jeju jak tu się zrobiło u Ciebie ładnie:) przejrzyście, czyściutko i tak nowocześnie:)
    Cudny króliś, brawo!!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No na telefonie wygląda super:) Królik fajny:) Chyba ciężko szyje się takie drobiazgi? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny Króliś, pewnie będzie ulubioną zabawką.
    Widzę, że na blogu już jesteś po wiosennych porządkach :)
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesliczny królik.Pofziwiam Twój talent.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Piórniki a może kosmetyczki?

Z resztek alcantary , które zostały mi z uszytych torebek powstały "wkładki" do torebek , kosmetyczki. tak wygląd...