sobota, 5 listopada 2016

Dłuuuga spódniczka na szydełku

Wreszcie skończyłam, trochę to trwało ale jest. Spódniczkę robiłam według wskazówek które udziela Olga Varlamova.  Ta spódniczka to jeszcze jeden ze sposobów wyrabiania nagromadzonej bawełny. Górą wyrabiałam cieńszą, a dołem grubszą co dodatkowo dało efekt rozkloszowania.





 
Moja denatka jest niższa ode mnie więc spódniczka ciągnie się po ziemi.


Nie pozostało mi nic innego niż czekać na ... wiosnę! Pozdrawiam :)


8 komentarzy:

  1. Bardzo ładna spódnica, na wiosnę będzie jak znalazł. Miło się ogląda oznaki wiosny w listopadzie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak założysz dzianinową halkę to na jesień też może być ;) Bardzo ładna:) Powinna być najlepiej do kostek:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna spódnica! Na wiosnę, na lato, nawet na pozostałe pory roku:))
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał, łoł i och !! Cudo !
    Czaję się na taką spódnicę ze dwa lata, ale jakoś nie mogę się zebrać w sobie.
    Twoja jest śliczna Jestem pod wrażeniem.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  5. To się nazywa dzieło sztuki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudna spódnica - arcydzieło :):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spódnica przecudnej urody jest świetna :) oj za mną taka długa chodzi już któryś rok ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie dłuuugie spódnice.
    Twoja cudnie się prezentuje.
    Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dla Zosi pierwszoklasistki

Na początku września mała Zosia poszła do pierwszej klasy. Chciałam jej umilić te "ciężkie" chwile(jak się okazało wcale nie ta...