środa, 29 czerwca 2016

Na krzesło

Zabawa w patchorkowanie nadal trwa. Tym razem pokrowiec na krzesło bo na takim skaju w upały to jednak nie za przyjemnie się siedzi.








To moja maszyna, staruszka ale jeszcze na chodzie. Marzy mi się jakieś Janome, ale to jak zdam egzamin. Przyznacie , że to dobra motywacja.


Pozdrawiam:)

11 komentarzy:

  1. Bardzo ładny dobór kolorów :) Powodzenia na egzaminie, dobrą masz motywację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co to za egzamin jeśli można spytać?:) Oczywiście trzymam kciuki a pokrowiec pomysłowy:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, co to za egzamin? coś przegapiłam...:)
    Ja też szyję na starej maszynie-emerytce, ale tak ją lubię...może też zacznę marzyć o innej, nowocześniejszej:)
    Świetny ten pokrowiec, fajne kolorki!
    Pozdrawiam i miłego dnia Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyżej. A to moje marzenie to dość dawne.

      Usuń
  4. Śliczny pokrowiec!
    Moja maszyna leży w szafie zepsuta - naszyła się za wszystkie czasy, oj, naszyła, a przydałaby mi się na pewno, bo miałam w planie ze starych dżinsowych spodni szyć narzutę dla córci, ale niestety - plany odłożone w nieokreśloną terminem przyszłość:))
    Powodzenia na egzaminie - również ciekawa jestem, co to za egzamin...
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pokrowiec śliczny :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Co ja ci tu będę oczywiste rzeczy pisać. Maszyne możesz mieć staruszkę, a i tak wyczarowujesz nią cuda. Można mieć maszynę full wypas, a umiejetności żadnych.Bardzo ci zazdroszczę twych umiejętności

    OdpowiedzUsuń
  7. Motywacja super - powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  8. Motywacja - rewelacja :) Choć powiem szczerze, że te stare maszyny i tak są najlepsze. Do dziś sięgam do mojego staruszka łucznika mimo, że mam nowszą Janomke :) A patchwork jest fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń

Dla Zosi pierwszoklasistki

Na początku września mała Zosia poszła do pierwszej klasy. Chciałam jej umilić te "ciężkie" chwile(jak się okazało wcale nie ta...