czwartek, 31 marca 2016

Coś nowego patchwork

Wynik końcowy niezupełnie nowy, bo to kolejna poszewka na poduszkę tylko zupełnie inaczej szyta. Trochę poczytałam na temat patchworku i postanowiłam wypróbować jak to się "je". Przyznam, że wciąga i na pewno coś jeszcze uszyję. Oto moje pierwsze próby. Acha nie patrzymy na nieudolne próby pikowania.




Pozdrawiam:)

8 komentarzy:

  1. jakie nieudolne, ja bym nawet tak nie potrafiła, wiec każda robótka szyta to dla mnie nie lada wyczyn :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznaję że za patchworkiem nie przepadam ale podoba mi się połączenie kolorów:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna poduszeczka wraz z pikowaniem:))A dlaczego nieudolne skoro to tylko próby,wiadomo że dopiero trening czyni mistrza,nigdy nie próbowałam ale podejrzewam ,ze to całe pikowanie duuuużo treningu potrzebuje ,takie mi się trudne wydaje:)).

    OdpowiedzUsuń
  4. A wciąga, wciąga:) szyj bo bardzo dobrze Ci to wychodzi!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna poduszka.Ja nie mam zdolności w szyciu.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pikowanie całkiem dobrze wygląda ,choć wydaje mi się ,że lepiej szyć po szwie .Ja tak szyłam i wyszło lepiej niż tak szyte jak u Ciebie .Też nie mam doświadczenia w pikowaniu ,jestem w fazie eksperymentów.Pozdrawiam serdecznie ,Dorota

    OdpowiedzUsuń

Torebki z alcantary - wymiary

Zobaczyłam takie torebki na fb - szyjemy torebki. Materiał obiciowy alcantara świetnie się szyje. Do uszyci...