czwartek, 23 października 2014

Abrazo kolejny raz

     Jakoś nie mam szczęścia do tego wzoru. Niby nie trudny a zawsze coś staje mi na przeszkodzie. Tym razem zabrakło mi włóczki. Wydawało mi się , że ta ilość Kid Moheru wystarczy w zupełności ( były pozaczynane motki), a tu fiasko. Zakończyłam więc moherem jaki był w czeluściach pudeł. Oceńcie sami co wyszło:







Pozdrawiam serdecznie!

13 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba! Lubię kolor fioletowy, który zawsze poprawia mi samopoczucie,szczególnie w takie deszczowe dni jak dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszło bardzo fajnie ! Podoba mi się ! Pozdrawiam , Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobrze wyszło :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się też bardzo podoba!
    Pozdrawiam mila

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie wyszła i kolory pasują do siebie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, bardzo ładna.. kolorystyka świetna ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda jakby tak miało być czyli bardzo fajnie:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj
    całkiem ładnie wyszło, nie bierz tego pod uwagę, że zbrakło jest-OK
    P O Z D R A W I A M, pa pa

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyszło przepięknie!
    Tak miało być - dokończenie innym kolorem tylko podniosło urok tej chusty:)
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Może to i dobrze, ze zabrakło Ci nitki... dzięki temu abrazo wygląda doskonale :-) Bardzo podoba mi się połączenie obydwu nitek.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześliczne i fajnie wygląda jak się tak nim opatuliłaś :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Torebka z kamizelki

Za grosze kupiłam skórzaną kamizelkę bez pomysłu ale skóra była tak ładna i mięciutka.  Oczywiście musiała swoje odleżakować. Nie c...