czwartek, 6 lutego 2014

Warkoczowa poduszka

Inspiracja to poduszka ze sklepu  Ikea. Włóczka z "szafy", druty 6.00.

Przed zszyciem.

  Tył bez guzików.
 
Wzór środkowy według tego schematu


Powoli niemoc twórcza  mnie opuszcza. Może będzie lepiej. Dziękuję, że tu zaglądacie!

14 komentarzy:

  1. Fajna poducha, też jestem teraz na etapie poduszek ozdobnych z tą różnicą że mnie wzięło na eksperymentowanie z filcem. Jak tylko zrobię fotki i nabiorę chęci na pisanie to pochwalę się na moim blogu ;)

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam z ciekawością na twoje poduszki!

      Usuń
  2. Super poduszka!
    Tak czytam o tej niemocy twórczej nie tylko na Twoim blogu, a i u mnie to samo, skutecznie omijam torbę z robótkami!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Poduchy z warkoczami mają wiele uroku, a do swojej wykorzystałaś ładny wzór, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna podusia - warkocze były i będą przepiękną ozdobą :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna ciekawe czy w szafie ubyło włóczek:)) W Ikei jest dużo pomysłów do realizowania:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybyło , bo ja z tej radości , że ubylo, dokupiłam 2 razy tyle ile ubylo!

      Usuń
  6. Wspaniała poduszka :-) Cudowne warkocze. Kolor idealny do mojego pokoju... ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna poduszka :-) Ja obecnie jestem też na etapie dziergania poduszek tyle, że szydełkowych z granny squares żeby ożywić trochę mój jasny salon ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Imponujące warkocze! Mnóstwo pracy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna poduch i piękny warkocz)
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny wzór wybrałaś, poduszka pięknie zdobi kanapę. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Viola nie tylko Ty masz niemoc twórczą.... a poducha jest fantastyczna ;)) Pozdrawiam cieplutko Viola.

    OdpowiedzUsuń

Dla Zosi pierwszoklasistki

Na początku września mała Zosia poszła do pierwszej klasy. Chciałam jej umilić te "ciężkie" chwile(jak się okazało wcale nie ta...