Prawie że... zieleń

Moja przygoda z farbowaniem nie skończyła się tym co sobie zaplanowałam. Co prawda pozbyłam się "pięknego" musztardowego koloru wełny , ale to co wyszło wydawało mi się jeszcze gorsze niż początek. A że wełny szkoda było mi wyrzucać zrobiłam sweter.



 Całość prosto robiona od góry a "golf nie golf "jest zrobiony osobno.


...a miało być  w taka piękna ciemna zieleń...


Komentarze

  1. Wcale nie taka zła ta zieleń,sweterek super!

    OdpowiedzUsuń
  2. może być taka zieleń też ładnie wygląda pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się ta zieleń bardzo podoba:) Taka stonowana:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może jeszcze raz ufarbować? Po po tej zabójczej minie widzę, że nie jesteś całkiem zadowolona ;-). Szkoda by było roboty, bo sweter wyszedł ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta zieleń jest bardzo ładna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne khaki :) Mi się podoba :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem fajna ta zieleń ale podziwiam Cię za to tempo, ja jak zaczęłam dziergać komin to coś nie przybywa a Ty w tym czasie już kolejną konkretną robótkę skończyłaś ;) chyba muszę zmienić druty na grubsze ha ha ha...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest jak kilka rzeczy robi sie na raz to później jak się je kończy to wygląda jakbym cały czas siedziała i dziergała.

      Usuń
  8. Swetr jest bardzo fajny i ma super kolor :))) pozdrawiam serdecznie Viola

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie się podoba taki kolor :) i w sweterku też pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajna ta zieleń,sweterek zrobiłaś cudny!!!Pozdrawiam ciepło:)))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Na drutach

Nietoperz czarny "toto"