Niby abrazo, niby trawiasty szalo - komin

Abrazo robione na próbę z tego co było pod ręką . Wzór tu,



Jednak nie ma tego efektu lekkości . Wyszło duże i ciężkie., ale wzór wypróbowany.

Próbowałam też zrobić szal - komin z włóczki typu trawka. Miałam tylko 10 dag włoczki i wyszło takie coś.


Jeszcze frezja, która mi wczoraj rozkwitła na oknie.


Dziękuję za odwiedziny, miło mi gościć was na moim blogu!!!

Komentarze

  1. ślicznie kwitnie Ci frezja, trawiasty komin jest fajny i bardzo ładnie się prezentuje :))

    OdpowiedzUsuń
  2. abrazo prezentuje się uroczo,komin też ,ale ta frezja...pięknie kwitnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Abrazo bardzo ładne, kolor taki jak lubię! włóczka trawka nie jest mi znana, ale ten komin wyszedł jak futrzana etola. Piękna frezja i to chyba ewenement, że zakwitła w domu o tej porze roku, czy się mylę? Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frezja zakwitła mi w domu. Podobno bywają problemy z jej zakwitnięciem w domu. U mnie też nie chciała nawet wypuścić liści. Trzymałam ją trochę w doniczce i nic nie puszczała. Zdenerwowała mnie.Wsadziłam ją na 3 tygodnie do zamrażalki i ... gdy znów ją posadziłam wypuściła listki i zakwitła. A jak pachnie...

      Usuń
  4. śliczna chusta ,ma ciekawe kolory,a frezja cudna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Salut Wioletta,

    encore une très belle écharpe......
    J'adore le parfum des frésias.

    Amitiés.Celeste

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do abrazo to się nie wypowiem, bo nie znam się na tym wcale :) Komin? na pewno się przyda, bo niby zima jest niby jej ni ma :P A kwiatuszek piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam twoja miłość do kwiatów:)klikaf

    OdpowiedzUsuń
  8. i do tego w cudownym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale abrazo fajny kolor ma i ciekawie rozłożony ;) zyskuje też wzorem! może się do niego przekonasz! trawiasty mnie zaintrygował podobnie jak frezja ;))) nie wiedziałam, że można sobie taką samemu wyhodować ale u mnie to nawet kaktusy marnieją ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Szal śliczny :)
    Frezje to moje ulubione kwiaty, nie wiedziałam, że można je hodować w domu. Byłabym szczęśliwa gdybym miała je w domu... może zdradzisz tajemnicę ich uprawy?
    Dzięki za wizytę :)
    Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki, muszę spróbować hodowli w domu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Frezja kwitnąca w domu? Pierwszy raz słyszę :o) Uwielbiam ich zapach...
    Abrazo śliczne, w pięknych odcieniach.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Na drutach

Nietoperz czarny "toto"