Obserwatorzy

czwartek, 25 sierpnia 2011

Bluzka fala, a nawet dwie.

Tego typu bluzka "chodziła" za mną już od jakiegoś czasu. Początkowo miała być wydziergana na drutach. Jednak jakoś mi nie szło choć wzorów w sieci trochę jest. Koniec końców poszłam na łatwiznę i uszyłam bluzkę z tkaniny.
Pierwsza z dżerseju


 Druga z grubszej żorżety



Zarówno spodnie jak i spódniczkę , które  tu widać uszyłam sama.
Wykrój bluzki "fali" do pobrania tu.Bluzeczkę szyje się na prawdę szybko i prosto, a efekt jest.Polecam.
Dużo zależy od materiału bo obydwie bluzeczki szyłam według tego samego szablonu, a układają się inaczej.
Na polu robótkowym jestem na etapie przemyśleń: ile to trzeba włóczki na  "czarno to widzę". Chodzi o sukienkę w kolorze czarnym dla mojej szwagierki. Jak wspominałam w poprzednim poście mam zrobić tą sukienkę "na odległość" w wymiarze ( oczywiście szwagierki , a nie odległości) 52 góra , 44 dół. Dobrze , że chociaż wzór wybrała sobie prosty.
To tyle marudzenia. Dzięki , że do mnie zaglądacie .
Clematis  z ogródka dla was.


czwartek, 18 sierpnia 2011

Czarna, długa kamizelka.

Tak na prawdę to nie wiem jak nazwać to '"coś" ostatnio przeze mnie zrobione.
Z założenia miało grzać w plecy i miałam wyrobić wszystkie czarne , resztkowe włóczki. Powstało takie  coś.


 Początek to zauroczenie takim modelem spotkanym gdzieś po drodze w sieci.


Wszystko wyglądało pięknie na obrazku , robiło się też przyjemnie i szybko w 2 częściach na drutach nr 9.


Po zeszyciu okazało się to bardzo ciężkie i mało wygodne.


Pokombinowałam z zamieniłam górę z dołem.

  Wyszło coś takiego.


 Może gdyby było to jakaś lepsza , delikatniejsza włóczka wyglądało by to lepiej.
Po raz pierwszy mam coś zrobić na szydełku dla drugiej osoby. Dokładniej sukienkę w dodatku nie będzie możliwości przymiarki. Czarno to widzę...

Miłego dnia życzę.

czwartek, 11 sierpnia 2011

Biało - czarna i pomidorowo.

Mój flirt z papavero nadal trwa . Tym razem bluzeczka.




Materiał to żorżeta dość cienka ale nie widać by była prześwitująca. Wykrój do pobrania tu. Moja modyfikacja to z tylu nie zapięcie na guziki tylko na zatrzaski. Na zdjęciach słabo widać ale przy dekolcie są marszczenia.
Żeby tak czarno- biało nie było to jeszcze kolory z mojego ogródka.





To wynik pracy mojego ślubnego. Jeszcze tylko dodam, że hodowane od ziarenek i naturalnym nawozem podlewane. Te żółte to raczej ładnie wyglądają niż smakują. Teraz idę coś z nich zrobić. Trzymajcie się ciepło, bo lato to nas nie lubi, oj nie lubi.

POMOCY --- JAK USUNĄĆ!!!!!!!!!!

Dopiero wczoraj zauważyłam na swoim blogu latające reklamy. Nie mam pojęcia skąd one tam się wzięły, od kiedy są ? Próbuję je usunąć ale nie wiem jak . Może ktoś się zna, poradzi mi co mam zrobić? Świadomie ich tam nie umieściłam. Jednak nie znam się zupełnie na takich sprawach więc może ktoś pomoże.

czwartek, 4 sierpnia 2011

Torebka biało-niebieska i Maleństwo.

Napatrzyłam się na torebki u gugi i zachciało mi się też  jakąś zrobić. Po wielu próbach powstała taka oto:



Zrobiłam ją na szydełku z włóczki z odzysku ( kiedyś była kamizelką ). Nie wiem co to za włóczka, ale nazwałabym ją bawełną tasiemkową, ale czy takie coś istnieje?







Zresztą cała torebka to recykling. Podszewka to bawełniany podkoszulek, a zamek ze starej torebki. Taka stara to ona nie była, po pół roku się rozwaliła, made in China.
I jeszcze jedno zdjęcie . Takie oto maleństwo wyprowadziła  ze strychu stara, trochę dzika kotka .

 Prawda, że słodkie.
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Życzę wszystkim słońca i jeszcze raz słońca.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...