czwartek, 24 lutego 2011

Bolerko Safire

Safire - bolerko według wzoru z ravelry.


Wzór darmowy . Szkoda, że z angielskim u mnie na bakier ( a było się uczyć). Bolerko robione od góry, bardzo mi odpowiada taki sposób dziergania. Odpada zszywanie i dopasowywanie rękawów. Włóczka to Mimoza Opus. Robiłam na drutach 3 zwykłych (może kiedyś dorobie sie tych na K lub A).


czwartek, 17 lutego 2011

Fioletowa spódniczka na szydełku

Fioletowa spódniczka z Mimozy Opus.
Inspirowana spódniczką Lelu
Kiedyś uszyłam sobie spódniczkę z  fioletowej satyny. Jednak nie przypadła mi do gustu. Jak zwykle net dał inspirację co z niej zrobić. Doskonale nadaje się na podszewkę do spódniczki na szydełku.
Bardzo spodobała się Tygrysce.






Na spódniczkę potrzebowałam 2 motki Mimozy ( kupiłam 4 więc trzeba coś jeszcze z niej wydziergać).  Fioletowa  Lelu raczej do noszenia  na teraz niż na ciepłe dni.

czwartek, 10 lutego 2011

Zielona sukienka

To moja wersja sukienki krążącej w necie:


Oto oryginał :

Widziałam ją w tylu rozmiarach i kolorach, ale najbardziej efektowne było wykonanie Lelu i  Bean, oczywiście według mnie.
   Pełno też różnych porad jak ją wykonać , dla mnie najbardziej przystępna była  ta strona ze wzorami.
   Sukienkę wykonałam z sonaty. Co prawda początkowo miała być z niej    taka  sukienka. (Może do niej kiedyś wrócę).
   Na zieloną sukienkę poszło 4,5 motka , robiłam ją na szydełku 5/0 tulip.
   Udało mi się kupić „rękaw” z dzianiny z którego bardzo prosto i szybko uszyłam podszewkę.







Teraz muszę poczekać na cieplejsze dni.

czwartek, 3 lutego 2011

Chusta Haruni

Skończona, skończona, skończona! Oczywiście nie ja tylko chusta Haruni. Opis wykonania tu, a tłumaczenie od maknety, bez którego nie dałabym rady.  To była ciężka robota. Wymagała ciągłej uwagi. Jednak jest piękna. Oto ona:



 To był mój kwiatek, który tak pięknie mi zakwitł, a teraz chusta:





Wyszło prawie 3 motki Elan Elegance. Robiłam na drutach 5. Podziwiam te wszystkie dziewczyny, które mają cierpliwość wciąż  dziergać takie chusty. Dziękuję Makneta za tłumaczenie.

Dla Zosi pierwszoklasistki

Na początku września mała Zosia poszła do pierwszej klasy. Chciałam jej umilić te "ciężkie" chwile(jak się okazało wcale nie ta...