czwartek, 10 listopada 2011

Sweter gruby zresztą

Zrobiłam sobie sweter, gruby zresztą , o dziwo lekki, a w dodatku  ciepły.


Zapewne dzięki włóczce Candy.




Sweter powstał z 6 motków  na drutach nr 9.00
Była to szybka i miła robótka.
Miło mi powitać wśród obserwatorów Joannę, VALERIA ALLÃO i Vanessę.
Dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem.
Spokojnego, długiego weekendu życzę.

10 komentarzy:

  1. Ale faaaajny! Nie robiłam nigdy kapturka.. może kiedyś spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Grubaśny !!!Super!!!A jeśli do tego lekki to rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny! Bardzo podoba mi się, że jest z kapturem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bonsoir c est vraiment du tres beau travail cordialement

    OdpowiedzUsuń
  5. Salut Wioletta,

    très belle veste et j'aime beaucoup la capuche,cette couleur classique est toujours à la mode.

    Amitiés.Celeste

    OdpowiedzUsuń
  6. Bonjour Wioletta.
    Merci pour ta visite et tes commentaires.
    Je vais suivre ton blog et tes avancées.
    La veste est magnifique!!!
    Je te souhaite une belle journée.
    à très bientôt!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję, świetny sweter!!! Bardzo fajnie wygląda!!! Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Pasaba para desearte un lindo fin de semana!!!, besos
    Lulica

    OdpowiedzUsuń

Duża torba

Pierwszy raz w życiu kupiłam nowy  kawałek  skóry , tylko dlatego, że był to zakup z sh. Jakoś nie wiedziałam co z niego uszyć, aby nie zep...