piątek, 1 lipca 2011

Żakiet

Druty i szydełko odpoczywają, a ja wzięłam się za szycie.
Upatrzyłam sobie żakiet, koniecznie biały.Jaki   krój nie za bardzo wiedziałam. Stanęło na klasycznym, będzie do wszystkiego pasował. Wykrój znalazłam w Burdzie 1/ 2006. Potrzebowałam 150 cm na 150 cm sztruksu, 2 guziki i trochę chęci. Na podszewkę tej chęci trochę mi zabrakło i żakiet obejdzie się bez podszewki.Może w przyszłości doszyję. Choć jak znam życie zostanie się bez  podszewki.
Jak szyłam nie będę się rozpisywać ponieważ w tych sprawach jestem samoukiem . Nie znam terminów krawieckich, nie wiem   czy właściwie to robię,  więc nie będę się wymądrzać na ten temat. Choć lubię szyć , robię to zrywami, jak mam natchnienie. Wolę robić na drutach czy szydełku bo gdy coś nie wyjdzie to zawsze można spruć.

 

Ogromnie mi przyjemnie gdy mnie odwiedzacie i komętujecie moje prace. Dziękuję.

4 komentarze:

  1. Żakiet super!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny żakiet Ci wyszedł! Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. będzie jak znalazł jako dodatek do Twoich letnich sukienek :) super Ci wyszedł ;) szkoda tylko że nie umiem powiększyć sobie zdjęcia bo fajne ujęcia ale jakoś tak z oddali ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie fakt nieodwracalności gdy coś nie wyjdzie zniechęca mnie troszkę do szycia.
    Podziwiam szczerze Twoje próby, bo z tego co widzę wychodzi Ci to bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń

Włoczka z Kauflandu

Coś ciepłego na coraz zimniejsze dni. Metryczka: 6 motków wełny Filzwolle po  50 g, 50 m kolor 950 z Kauflandu druty 6 mm wzór  Shalom C...