niedziela, 26 czerwca 2011

Czerwona sukienka na szydełku.


Jakoś nie mam ostatnio weny twórczej, nic mi nie wychodzi. Trochę dłubię, trochę pruję i tak jakby stoję w miejscu. Z tego wszystkiego pokazuję to co zrobiłam jakieś 3 lata temu. A tak na prawdę to moja pierwsza sukienka wykonana na szydełku.





Sukienka zrobiona z sonaty aniluxu. Nie pamiętam czy z 3 czy z 4 motków. Wzór prosty, podpatrzony w necie, ale wtedy był dla mie wyzwaniem.

czwartek, 16 czerwca 2011

Bolerko z elementów.

Nie wiem jak u was, ale u mnie jest tak gorąco, tak parno, że nie można wytrzymać. W dodatku w pracy ciężki tydzień. Byle przeżyć do piątkowego wieczoru.
Na froncie robótkowym sama łatwizna - bolerko z elementów.


Ja z Tygryską, nie bardzo zadowoloną.
Spódniczka produkcji własnej szyta z 1/4 klosza.



Bolerko to 13 kwadratów i 2 trójkąty zrobione na szydełku z bawełny myra.


Wyszło 10 dag włóczki.
Pozdrowienia dla wszystkich odwiedzających mnie, a szczególnie dla tych od tak miłych komentarzy.

czwartek, 9 czerwca 2011

Sukienka, kret i zaskroniec.

Z jednego metra materiału uszyłam sukienkę. Na przód naszyłam kilka kwiatuszków i listków zrobionych na szydełku.
Doskonała na upalne dni - sprawdzone.









Chciałam się jeszcze pochwalić Tygryską - kotką .Oto co złapała:


Piękny krecik, ale ile narobił szkody w ogródku. Mąż walczył z nim  od początku wiosny. Stosował różne sposoby ale bez skutecznie. A Tygryska dała mu rady. Jakoś przeszukując różne fora nigdzie nie znalazłam takiego  sposobu na kreta.
 Jeszcze jedno zwierzątko, tym razem złapane przez moją drugą połowę,  żywe wypuszczone.


piątek, 3 czerwca 2011

Małe Białe - bolerko.

Małe Białe to imię kotka który chadza po naszym podwórku.


Małe białe bolerko zrobiłam z konieczności.
Okazało się, że nie mam bolerka, sweterka w jasnym kolorze zapinanego pod szyję. W domu miałam tylko zalegającą Kalinkę  z której  próbowałam coś wyszydełkować. Jednak brakło mi  do niej cierpliwości, nitka rozdwajała mi się.
Wzięłam więc ją na druty i to potrójnie, a co się będę męczyć! Na bolerko poszło  dokładnie 3 motki.






Pod bolerkiem mam tunikę zuzię oraz spódniczkę, którą sama uszyłam w tamtym roku.
Wszystkim zaglądającym życzę miłego weekendu.

Torebka z kamizelki

Za grosze kupiłam skórzaną kamizelkę bez pomysłu ale skóra była tak ładna i mięciutka.  Oczywiście musiała swoje odleżakować. Nie c...