czwartek, 10 marca 2011

Cardigan braga

Wzór tego rozpinanego sweterka powstawał  na gorąco, w miarę dziergania.


Z założenia miało być to coś lekkiego, na tą wiosnę, na którą nie można się doczekać. Co z tego, że na termometrze koło 8 stopni na plusie, jak wieje taki zimny wiatr.








Wracając do sweterka , robiłam go od góry z Mimozy Opus. Potrzebowałam 200 g i druty trójki.
       Czasami dziergając wydaje mi się, że tworze coś nowego, a późnej, przeglądając neta, stwierdzam, że to już było. Tak było i z tym sweterkiem. Czy wy też tak macie?

5 komentarzy:

  1. Bo tak naprawdę to wszystko juz było, tez czasem tak mam. Fajny blog.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super sweterek!Pozdrawiam Anka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, wszystko, no może prawie wszystko już było...
    różnice są w sposobie wykonania, w materiale z którego tworzymy, w kolorze...niby takie same a jednak różne! Sweter bardzo fajny!
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny wyszedł,lubię takie no i tempo jakie!...pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  5. Sweterek świetny!!!Śliczne wstawki !!!:)

    OdpowiedzUsuń

Torebka z kamizelki

Za grosze kupiłam skórzaną kamizelkę bez pomysłu ale skóra była tak ładna i mięciutka.  Oczywiście musiała swoje odleżakować. Nie c...