czwartek, 3 lutego 2011

Chusta Haruni

Skończona, skończona, skończona! Oczywiście nie ja tylko chusta Haruni. Opis wykonania tu, a tłumaczenie od maknety, bez którego nie dałabym rady.  To była ciężka robota. Wymagała ciągłej uwagi. Jednak jest piękna. Oto ona:



 To był mój kwiatek, który tak pięknie mi zakwitł, a teraz chusta:





Wyszło prawie 3 motki Elan Elegance. Robiłam na drutach 5. Podziwiam te wszystkie dziewczyny, które mają cierpliwość wciąż  dziergać takie chusty. Dziękuję Makneta za tłumaczenie.

5 komentarzy:

  1. Wyszła piękna chusta,też mam ją na "tapecie"ale musiałam odłożyć bo zamówienie się trafiło na szydełkową bluzeczkę...pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo elegancka, śliczny wzór, szczególnie krawędzie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zrobiłabym takiej nigdy, tym bardziej podziwiam Cię! Rewelacyjnie zrobiona, i wzór i kolor!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. très belle couleur, et très aérien comme point vraiment très beaux
    Dane

    OdpowiedzUsuń

Torebka z kamizelki

Za grosze kupiłam skórzaną kamizelkę bez pomysłu ale skóra była tak ładna i mięciutka.  Oczywiście musiała swoje odleżakować. Nie c...