Chusta Haruni

Skończona, skończona, skończona! Oczywiście nie ja tylko chusta Haruni. Opis wykonania tu, a tłumaczenie od maknety, bez którego nie dałabym rady.  To była ciężka robota. Wymagała ciągłej uwagi. Jednak jest piękna. Oto ona:



 To był mój kwiatek, który tak pięknie mi zakwitł, a teraz chusta:





Wyszło prawie 3 motki Elan Elegance. Robiłam na drutach 5. Podziwiam te wszystkie dziewczyny, które mają cierpliwość wciąż  dziergać takie chusty. Dziękuję Makneta za tłumaczenie.

Komentarze

  1. Wyszła piękna chusta,też mam ją na "tapecie"ale musiałam odłożyć bo zamówienie się trafiło na szydełkową bluzeczkę...pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo elegancka, śliczny wzór, szczególnie krawędzie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zrobiłabym takiej nigdy, tym bardziej podziwiam Cię! Rewelacyjnie zrobiona, i wzór i kolor!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. très belle couleur, et très aérien comme point vraiment très beaux
    Dane

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Na drutach

Nietoperz czarny "toto"